Obudziło mnie głośne krakanie wrony. Niemrawo otworzyłam powieki i przez chwilę mrużyłam je w ulubiony dla siebie sposób – patrząc przez rzęsy. Kiedy zauważyłam widmo tęczowych kolorów, szybko otworzyłam oczy i ku mojemu zdumieniu ukazał mi się piękny, jeszcze dość wczesny zachód słońca.

czytaj więcej